<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog &#8211; Księgarnia Katowice i Wrocław</title>
	<atom:link href="https://bookiestra.pl/category/blog/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://bookiestra.pl</link>
	<description>Księgarnia internetowa, książki, płyty, literatura i muzyka</description>
	<lastBuildDate>Wed, 03 Jun 2020 09:52:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=5.8.2</generator>

<image>
	<url>https://bookiestra.pl/wp-content/uploads/cropped-bookiestra-ksiegarnia-internetowa-katowice-32x32.png</url>
	<title>Blog &#8211; Księgarnia Katowice i Wrocław</title>
	<link>https://bookiestra.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Izolacja w kulturze (4): Ostatni Mohikanin (w roli gościnnej Russell Means)</title>
		<link>https://bookiestra.pl/izolacja-w-kulturze-4-ostatni-mohikanin/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[extrafort]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 22 Apr 2020 17:43:58 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://jmstar.webd.pl/bookiestra2/?p=2833</guid>

					<description><![CDATA[<p>Część amerykańskich polityków (zależnie od pory dnia/cyklu księżyca/aktualnej narracji Fox News lista ta może zawierać lub nie zawierać obecnego prezydenta kraju) utrzymuje, że wprowadzania obostrzeń społecznych mających ograniczyć przemieszczanie się obywateli i doprowadzić do częściowego zamknięcia populacji na kontrolowanym obszarze są &#8230; <span class="Wiecej"><a href="https://bookiestra.pl/izolacja-w-kulturze-4-ostatni-mohikanin/">Czytaj więcej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://bookiestra.pl/izolacja-w-kulturze-4-ostatni-mohikanin/">Izolacja w kulturze (4): Ostatni Mohikanin (w roli gościnnej Russell Means)</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://bookiestra.pl">Księgarnia Katowice i Wrocław</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Część amerykańskich polityków (zależnie od pory dnia/cyklu księżyca/aktualnej narracji Fox News lista ta może zawierać lub nie zawierać obecnego prezydenta kraju) utrzymuje, że wprowadzania obostrzeń społecznych mających ograniczyć przemieszczanie się obywateli i doprowadzić do częściowego zamknięcia populacji na kontrolowanym obszarze są sprzeczne z amerykańskim etosem publicznym. Maciej Jarkowiec pokazuje, że są to środki historycznie przećwiczone i bardzo cenione przez władze, kluczowe jest jednak to, przeciw komu się je stosuje.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Doświadczenie izolacji dotyka społeczeństwa do niej nieprzyzwyczajone do niedrożności społecznych przepływów w różnym, ale porównywalnie dotkliwym stopniu. Przypadek zdecentralizowanych (gdy jest to wygodne dla władzy federalnej) Stanów Zjednoczonych jest jednak na tle chociażby Europy instruktywny. W przeciwieństwie do w miarę zdecydowanej reakcji państw zarządzanych bardziej centralnie, administracja prezydenta Trumpa niejako umyła ręce i pozostawiła decyzję o &#8220;zamykaniu&#8221; społeczeństwa w rękach gubernatorów poszczególnych stanów, co doprowadziło oczywiście do znacznej niejednorodności wśród lokalnych prób opanowywania wirusa. Przywiązanie do amerykańskiej cnoty nieograniczonej wolności (warto by dopisać kilka zastrzeżeń dotyczących akceptowalnych form tej wolności, ale będzie o tym później) kłóci się, jak powiadają bardziej oporni włodarze (głównie południowych) stanów, z praktykami ograniczania, zamykania i kontroli przemieszczania się ludności przez władze. Słysząc, kilka istotnych demograficznie segmentów amerykańskiej populacji mogłoby poumierać ze śmiechu, gdyby nie fakt że aktualna polityka społeczna USA sprawia, że bardziej prawdopodobna jest ich śmierć z powodu zakażenia wirusem. W dzisiejszej odsłonie Izolacji w kulturze zajmiemy się książką, która opisuje jedną z tym grup &#8211; rdzennych Amerykanów.</p>
<h2 style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;">Wojownik</span></h2>
<hr />
<p style="text-align: justify;">Choć podtytuł reportażu Jarkowca sugeruje, że mamy do czynienia z książką historyczną opisującą najbardziej zmitologizowany okres amerykańskiej historii, którego rozliczne kinowe interpretacje i reinterpretacje do dziś stanowią niezły probierz postaw i dyskursów społecznych (jakże inny jest Dziki zachód Johna Wayne&#8217;a, Clinta Eastwooda/Franco Nero i Mario Van Peeblesa!), jest ona raczej pogłębioną biografią jednego człowieka, w dziejach którego autor ogniskuje historię całego narodu, czy raczej narodów. Russell Means, bo o nim mowa, przeszedł dziwaczną, ale przecież wcale nie tak nietypową w USA drogę od drobnego cwaniaka i alkoholika, przez rewolucjonisty i bojownika o prawa Indian, po mikrocelebrytę i aktora. Dość przygnębiające, ale znów przecież nie aż tak zaskakujące jest, że w mediocentrycznych Stanach wiele nekrologów zmarłego w 2012 roku Meansa mówiło o nim przede wszystkim o &#8220;aktorze z Ostatniego Mohikanina&#8221; (zagrał tam ojca głównego bohatera, Chingachgooka, niejedynego zresztą indiańskiego przywódcę w swojej karierze &#8211; głosu udzielił również wodzowi Powatanów w Pocahontas). Autor uczciwie wspomina także ten etap w bogatej biografii Meansa, jednak z oczywistych względów najwięcej uwagi poświęca mu jako (przypadkowemu) przywódcy bojowego Ruchu Indian Amerykańskich (American Indian Movement, A.I.M.).</p>
<h2><span style="font-size: 12pt;">Plemię</span></h2>
<hr />
<p style="text-align: justify;">Ta, stworzona częściowo pod wpływem sukcesów walczących o prawa obywatelskie organizacji afroamerykańskich w latach 60., częściowo w reakcji na skandaliczną skalę dyskryminacji w rezerwatach organizacja miała jednak od początku bardziej bojowy charakter, przypominający raczej Czarne Pantery niż Konferencję Przywódców Chrześcijańskiego Południa, na czele której stał Martin Luther King. A.I.M. był ruchem wojowników nie tylko ze względu na awanturniczy charakter założycieli i przywódców (obok Meansa &#8220;kontrowersyjną&#8221; prawnie figurą jest też, wśród kilku innych, Dennis Banks), ale też etos oporu rdzennych mieszkańców kontynentu przeciw kolonizatorom. Jarkowiec zwraca uwagę, że nie da się całkowicie pominąć krewkiego charakteru pierwotnych organizatorów A.I.M.-u na kształt pierwszych &#8220;akcji&#8221; podejmowanych przez organizację (&#8220;założycielskim&#8221; wydarzeniem była okupacja opuszczonej wyspy więziennej Alcatraz), a także późniejszą, nieuniknioną przemoc w starciu z państwowym aparatem ucisku. Cały czas jednak podkreśla &#8211; i między innymi temu służą rozbudowane dygresje historyczne, owa &#8220;krótka historia Dzikiego zachodu&#8221; &#8211; że za ramy społecznego życia Indian odpowiadały warunki narzucone im przez kolejne amerykańskie rządy, raz po raz proponujące im nowe, niemal natychmiast zresztą łamane, traktaty, na mocy których Wrony, Lakota Oglala czy Czirokezi pozbawiani byli autonomii terytorialnej, więzi międzyplemiennych, a w końcu resztek tożsamości. O ile więc portret Meansa oraz pozostałych liderów A.I.M.-u, jaki kreśli Jarkowiec, daleki jest od hagiograficznego zapatrzenia w malownicze figury antykolonialnego oporu, autor wykazuje wiele zrozumienia dla ich metod i motywacji.</p>
<h2><span style="font-size: 12pt;">Szlak Złamanych Traktatów</span></h2>
<hr />
<p style="text-align: justify;">O ile segmenty biograficzne i traktujące o najnowszej (autor dociera aż do protestów przeciwko budowie rurociągu prowadzącego przez cmentarzyska przodków Indian z rezerwatu Standing Rock w 2016) czyta się niezwykle ciekawie, zwłaszcza że autor kładzie wyraźny nacisk na ciągłość represji stosowanych przeciwko od XIX wieku po dziś, największą wartość dla polskiego czytelnika mogą mieć te części, w których dokumentowana jest ta dawniejsza, przemilczana w polskiej narracji historycznej o zawiązywaniu się państwa amerykańskiego skala społecznego ludobójstwa wymierzonego w rdzennych mieszkańców kontynentu. O ile gdzieniegdzie pamięta się u nas o Siedzącym Byku czy Szalonym Koniu i ich wojnach przeciwko rządowi, wspomina się także o celowym wywoływaniu ospy u członków plemion Delaware, Shawnee i Mingo poprzez rozdawanie zakażonych koców, nazwy takie jak Wounded Knee &#8211; gdzie regiment kawalerii otoczył i ostrzelał z dział konwój składający się z dzieci, kobiet i starców zmierzający do wzięcia udziału w wielkim Tańcu Ducha organizowanym przez millenarystycznego proroka Wowokę &#8211; mówi się dużo rzadziej lub wcale. Podobną zaletą Powrócę jako piorun jest metodyczny (choć oczywiście skrótowy) wykaz oszustw, kłamstw i zwykłych świństw, jakie stanowiły podstawę amerykańskiej polityki traktatowej wobec podporządkowanej populacji. Stanowi ona konieczny rewers oficjalnej narracji historycznej dla każdego, kto chce poważnie zrozumieć amerykańskie stosunki społeczne. Trzeba oczywiście zaznaczyć, że jest to praktyka od przynajmniej lat 70. systematycznie, naukowo realizowana w samych Stanach &#8211; tradycja historii krytycznej wydała tam, obok nadzwyczaj licznych opracowań szczegółowych dotyczących doświadczeń grup wykluczonych, dzieła tak monumentalne jak Ludowa historia Stanów Zjednoczonych Howarda Zinna (niedawno przetłumaczona i wydana nakładem Krytyki Politycznej). Dla osób przytłoczonych gabarytem tej pozycji książka Jarkowca będzie łatwo przyswajalnym i przystępnym wprowadzeniem do tej demistyfikatorskiej dziedziny dziejopisarstwa. Wprowadzeniem, warto nadmienić, nadzwyczaj przyjemnym w lekturze.</p>
<p>Maciej Jarkowiec, <em>Powrócę jako piorun. Krótka historia Dzikiego Zachodu</em>, Agora</p>
<p>Robert</p>
<p><span>Autor recenzji rekomenduje:</p>
<p></span><span><a href="https://bookiestra.pl/produkt/imperium-ksiezyca-w-pelni/">S. C. Gwynne, Imperium księżyca w pełni</a><br />
<a href="https://bookiestra.pl/produkt/serce-wszystkiego-co-istnieje/">Clavin Tom, Serce wszystkiego, co istnieje</a><br />
Howard Zinn, Ludowa historia Stanów Zjednoczonych. Od 1492 do dziś</span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://bookiestra.pl/izolacja-w-kulturze-4-ostatni-mohikanin/">Izolacja w kulturze (4): Ostatni Mohikanin (w roli gościnnej Russell Means)</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://bookiestra.pl">Księgarnia Katowice i Wrocław</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Izolacja w kulturze (3): Samotność w niewidzialnych miastach</title>
		<link>https://bookiestra.pl/izolacja-w-kulturze-samotnosc-w-niewidzialnych-miastach/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[extrafort]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Apr 2020 17:25:25 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://jmstar.webd.pl/bookiestra2/?p=2345</guid>

					<description><![CDATA[<p>O tej książce nie da się pisać, tak jak nie da się streścić planu miejscowości i żyjących w niej mieszkańców. Zostawiam Was więc w tym wymyślonym mieście z prozą o innych wymyślonych miastach – może poczujecie się mniej absurdalnie i &#8230; <span class="Wiecej"><a href="https://bookiestra.pl/izolacja-w-kulturze-samotnosc-w-niewidzialnych-miastach/">Czytaj więcej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://bookiestra.pl/izolacja-w-kulturze-samotnosc-w-niewidzialnych-miastach/">Izolacja w kulturze (3): Samotność w niewidzialnych miastach</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://bookiestra.pl">Księgarnia Katowice i Wrocław</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>O tej książce nie da się pisać, tak jak nie da się streścić planu miejscowości i żyjących w niej mieszkańców. Zostawiam Was więc w tym wymyślonym mieście z prozą o innych wymyślonych miastach – może poczujecie się mniej absurdalnie i samotnie.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Żyjemy w miastach, których nagle nie rozpoznajemy. Opatrzone krajobrazy zamieniły się w postapokaliptyczne powidoki, które nijak nie przypominają tego, co znane (nawet jeśli nielubiane).</p>
<p style="text-align: justify;">Jasne, w czasie kwarantanny przeszliśmy już przez wszystkie etapy – od obietnic, że nadrobimy książki, filmy, zaległe ćwiczenia z angielskiego (i jak Wam idzie?), po rezygnację, niemoc, stupor, bezsenność, senność nie do przezwyciężenia, objadanie się, opijanie się i spanie z otwartymi oczyma przed laptopem odtwarzającym bezmyślnie kolejne odcinki na Netflixie.</p>
<p style="text-align: justify;">I w końcu jesteśmy tu. Dzień kto wie już który. Rodzi się gdzieś potrzeba zrozumienia i odnalezienia w czymś, czego zrozumieć nie można i w czym można się tylko pogubić.</p>
<p style="text-align: justify;">Nie będę zachęcać do czytania „Dżumy” Camusa – ta pobiła już wszelkie rekordy, co mnie nie dziwi – sama sięgnęłam po nią w pierwszym odruchu i przyniosła mi ta lektura wielką satysfakcję, a jeszcze większą ulgę. Nie będę zachęcać do czytania Woolf „O chorowaniu” czy „O miłości w czasach zarazy” Marqueza (choć polecam!). Ileż można i żyć zarazą, i czytać o niej.</p>
<h2 style="text-align: justify;"><strong><span style="font-size: 12pt;">Bezludne miasta</span></strong></h2>
<hr />
<p><span style="font-size: 12pt;">Może zamiast dyskursu maladycznego zagłębić się w miastach, w których nas nie ma – tak jak nie ma nas nawet w tych, w których jesteśmy?</span></p>
<p style="text-align: justify;">Italo Calvino to eksperymentator i albo się go uwielbia (to moja grupa), albo się unika. Wpuszcza nas ten Włoch w maliny nieustająco – zwłaszcza w „Jeśli zimową nocą podróżny”, ale jest to jego ogólny <em>modus operandi</em>. Nie da się od tego literackiego rebusu uciec, jeszcze trudniej go rozwiązać. 55 zagadek zawartych w „Niewidzialnych miastach” to trud zdecydowanie godny podjęcia. Literackie miniatury miejsc, które nie istnieją, ale które Marko Polo przy pomocy Italo Calvino powołuje do istnienia, zachwycają i budzą zazdrość. Opisy niedostępnych metropolii, każda nosząca emblemat żeńskiego imienia („Inne jest miasto tego, kto mija je, nie zatrzymując się, a inne tego, kto raz przez nie pomijany, nigdy go nie opuszcza; inne jest miasto, do którego przyjeżdża się po raz pierwszy, zaś inne to, które porzuca się, aby nigdy do niego nie wrócić; każde zasługuje na odmienną nazwę; może mówiłem już o Irenie pod innymi imionami; może przez cały czas mówiłem tylko o Irenie” [s. 98]), choć wydaje się, że chaotycznie pogrupowane, podzielone są według misternego klucza. Autor dzieli je na 11 kategorii: miasta i pamięć,  miasta i pragnienia, miasta i znaki, zwiewne miasta, miasta i wymiana, miasta i oczy, miasta i nazwa, miasta i umarli, miasta i niebo, ciągłe miasta, ukryte miasta. Całość przepleciona jest dialogami Marko Polo z Kubłaj-chanem, jednym z cesarzy Chin. W sumie książka składa się z 64 cząstek – tylu, ile pól na szachownicy. Trudno stwierdzić, co daje większą przyjemność lektury – minidialogi czy opisy onirycznych struktur. Czyta się ten tekst, jak ogląda obrazy Chirico – ucieczka od melancholii jest niemożliwa. Trudno nie poddać się atmosferze leniwego popołudnia, wyludnienia, trudno nie rozmarzyć o tych miastach możliwie-niemożliwych. Podskórnie czuje się, że są to miejsca opustoszałe, wyrwane z delirycznych snów, nie do pojęcia – tak, jak metropolie, w których żyjemy. Miasta niemożliwe do współdzielenia. Są to też miejsca nieodłącznie związane z utratą – można z nich tylko wyjechać, niepodobna do nich wrócić („Wybacz mi, panie; niewątpliwie wcześniej czy później odbiję od tego mola – mówi Marko – ale nie wrócę, żeby ci o tym opowiedzieć. Miasto to istnieje, a jego sekret jest prosty: zna tylko odjazdy, a nie powroty” [s. 44]).</p>
<h2><strong><span style="font-size: 12pt;">Złudzenie ruchu</span></strong></h2>
<hr />
<p style="text-align: justify;">Warto więc wyruszyć przez tę niemożliwą mapę, nie dla celu podróży – ten jest nieosiągalny, z tego prostego powodu, że nie istnieje (tak jak i prawdziwą podróż nie po to się odbywa, aby gdzieś dotrzeć) – ale dla samego dryfowania i gubienia się na ścieżkach powołanych do istnienia przez pisarza-hochsztaplera. Jeśli dobrze się przyjrzeć, to dostrzeżemy majaczący gdzieś zamysł tego planu, odnajdziemy w makietach wyobrażonych lokacji swoje wspomnienia, niemające przecież prawa bytu. Ale nie ma rzeczy niemożliwych dla Calvino, wie on, co i jak opisać, żeby nagle urojony punkt na mapie stał się miejscem dziwnie czytelnikowi znanym: „każdy człowiek nosi w umyśle miasto złożone z samych różnic, miasto bez figur i bez kształtu, zapełniane przez poszczególne miasta” (s. 28).</p>
<p style="text-align: justify;">O tej książce nie da się pisać, tak jak nie da się streścić planu miejscowości i żyjących w niej mieszkańców. Zostawiam Was więc w tym wymyślonym mieście z prozą o innych wymyślonych miastach – może poczujecie się mniej absurdalnie i samotnie: „Albo obłok, ledwie wypuszczony z warg, zatrzymywał się, gęsty i powolny, i przywoływał inną wizję: wyziewy kładą się na dachach metropolii, płaszcz miazmatów ciąży nad asfaltowymi ulicami, nie rozwiewa się ciemny dym. Nie ulotne mgły pamięci, nie suchą przejrzystość, ale spaleniznę wypalonych egzystencji, która tworzy skorupę na miastach, gąbkę nasyconą życiową materią, zator przeszłości teraźniejszości przyszłości, który wstrzymuje życie skamieniałe w złudzeniu ruchu – oto znajdowałeś u kresu podróży” (s. 77).</p>
<p>Italo Calvino, <em>Niewidzialne miasta</em>, Grupa Wydawnicza Foksal. Warszawa 2013.</p>
<p>Sabina Strózik</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Autorka recenzji rekomenduje:</p>
<p><a href="https://bookiestra.pl/produkt/archistorie-jak-odkrywac-przestrzen-miast/">Radosław Gajda &#8211; Archistorie. Jak odkrywać przestrzeń miast?</a><br />
<a href="https://bookiestra.pl/produkt/slownik-miejsc-wyobrazonych/">Alberto Manguel, Gianni Guadalupi &#8211; Słownik miejsc wyobrażonych</a><br />
<a href="https://bookiestra.pl/produkt/atlas-wysp-odleglych/">Judith Schalansky &#8211; Atlas wysp odległych</a></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://bookiestra.pl/izolacja-w-kulturze-samotnosc-w-niewidzialnych-miastach/">Izolacja w kulturze (3): Samotność w niewidzialnych miastach</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://bookiestra.pl">Księgarnia Katowice i Wrocław</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Izolacja w kulturze (2): Małe siekiery wobec wielkich drzew</title>
		<link>https://bookiestra.pl/izolacja-w-kulturze-male-siekiery-wobec-wielkich-drzew/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[extrafort]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Apr 2020 15:42:52 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://jmstar.webd.pl/bookiestra2/?p=2313</guid>

					<description><![CDATA[<p>Na tak zwanej krótkiej liście sześciu pozycji nominowanych do Międzynarodowej Nagrody Bookera w 2015 roku znalazły się, bezprecedensowo, aż cztery pozycje pisane z perspektywy grup historycznie zmarginalizowanych. Krytycy zgodnie przyznają, że była to najbardziej inkluzywna kulturowo odsłona konkursu &#8211; w &#8230; <span class="Wiecej"><a href="https://bookiestra.pl/izolacja-w-kulturze-male-siekiery-wobec-wielkich-drzew/">Czytaj więcej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://bookiestra.pl/izolacja-w-kulturze-male-siekiery-wobec-wielkich-drzew/">Izolacja w kulturze (2): Małe siekiery wobec wielkich drzew</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://bookiestra.pl">Księgarnia Katowice i Wrocław</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Na tak zwanej krótkiej liście sześciu pozycji nominowanych do Międzynarodowej Nagrody Bookera w 2015 roku znalazły się, bezprecedensowo, aż cztery pozycje pisane z perspektywy grup historycznie zmarginalizowanych. Krytycy zgodnie przyznają, że była to najbardziej inkluzywna kulturowo odsłona konkursu &#8211; w finałowej szóstce znalazła się urodzona na Hawajach Hanya Yanagihara (<em>Małe życie</em>), Sunjeev Sahota (nieprzetłumaczony póki co <em>The Year of the Runaway</em>s), którego dziadkowie wyemigrowali do Wielkiej Brytanii z indyjskiego Pendżabu, pochodzący z Nigerii Chigozie Obioma (<em>Rybacy</em>) oraz Jamajczyk Marlon James, którego trzecia powieść <a href="https://bookiestra.pl/produkt/krotka-historia-siedmiu-zabojstw/"><em>Krótka historia siedmiu zabójstw</em></a> uhonorowana została Bookerem.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Dzisiejsza odsłona Izolacji w kulturze poświęcona będzie właśnie tej ostatniej, monumentalnej powieści, traktującej bardzo dosłownie o różnych formach zamknięcia &#8211; w normach kulturowych, sytuacji geopolitycznej, języku, a także o &#8211; czasem odważnych, czasem desperackich, zawsze skazanych na porażkę &#8211; próbach przełamania tego stanu. Mowa więc będzie o jednej z niewątpliwie najważniejszych w historii beletrystycznych prób opisania doświadczenia historycznego Jamajczyków, ale też imigrantów w ogóle, a poza tym kawał jędrnej, barwnej, mistrzowsko wystylizowanej, wrażliwej na barwę języka prozy. W przypadku polskiego wydania zaś &#8211; poligon sztuki translatorskiej.</p>
<h2><span style="font-size: 12pt;"><strong>Dwa kolonializmy</strong></span></h2>
<hr />
<p style="text-align: justify;">Autor podzielił powieść na pięć części, których tytuły zaczerpnął z muzyki popularnej: <em>Original Rockers</em>, <em>Ambush in the Night</em>, <em>Shadow Dancing</em>, <em>White Lines/Kids in America</em> oraz <em>Sound Boy Killing. </em>Wprawny obserwator łatwo dostrzeże, że na liście przewagę mają utwory z okolic szeroko pojętego reggae. I nic dziwnego, James rozpoczyna bowiem swoją opowieść w momencie, w którym ten, dziś całkowicie sklejony w kulturowej świadomości świata z Jamajką gatunek był u szczytu globalnej popularności, a wokalista okrzyknięty przez zachodnią krytykę muzyczną jego królem (oczywiście Bob Marley, w powieści zawsze opisywany jako Śpiewak) dominował na listach przebojów. Wątek jednego z głównych bohaterów, dziennikarza muzycznego Alexa Pierce&#8217;a ukazuje zresztą zenit popularności reggae z nieoczywistej perspektywy. Pierce zostaje oddelegowany na karaibską wyspę po to, by prześledzić karaibskie perypetie Micka Jaggera i pozostałych Stonesów, którzy pod wrażeniem miękkiego, płynącego basu charakterystycznego dla roots i rocksteady nagrali swoje <em>Goat&#8217;s Head Soup</em>. Zamożna grupa białych przybyszów, która pasożytuje na miejscowej kulturze jest jednak ostatnim zjawiskiem, jakie Pierce chciałby opisywać w swoim reportażu&#8230; przynajmniej <em>ta</em> zamożna grupa białych przybyszów pasożytujących na miejscowej kulturze.</p>
<p style="text-align: justify;">W stołecznym Kingston i na całej wyspie dzieją się bowiem rzeczy znacznie bardziej doniosłe. Gwałtownemu zaostrzeniu ulega konflikt w obrębie jamajskiego systemu dwupartyjnego. Rządząca na początku książki socjaldemokratyczna (nominalnie) PNP i jej oponenci z liberalnego (nominalnie) JLP, od wielu lat uprawiały klientelistyczną, półfeudalną politykę względem &#8220;swoich&#8221; dzielnic w oparciu o miejscowe grupy przestępcze (na ten temat polecam na przykład znakomite <em>Born Fi&#8217; Dead</em> Laurie Gunst), jednak w momencie rozpoczęcia akcji kryminalno-wyborcza wojna domowa ulega, podobnie jak reggae, globalizacji. &#8220;Antykomunistyczną&#8221; JLP, a ściślej jej rekrutowanych ze stołecznych <em>tenement yards</em> żołnierzy zaczyna bowiem w ramach zimnowojennej polityki antylewicowej dozbrajać amerykański kontrwywiad i CIA. Nieuchronnie prowadzi to do gwałtownej eskalacji przemocy i, ostatecznie, do masowego exodusu Jamajczyków z wyspy. Wkrótce podobna sama dola przypada uzbrojonym po zęby i wyuczonych bezwzględności przestępcom. James wyraźnie wskazuje na tragiczną ironię wpisaną w los swojej ojczyzny, która w niedługim czasie z eksportera pacyfistycznej muzyki głoszącej uniwersalne braterstwo, wyzwolenie spod kolonialnego jarzma oraz miłość międzyludzką stała się najpierw źródłem potężnej fali uchodźców uciekających przed terrorem grup zbrojnych, a następnie samej przemocy &#8211; której niewysłowionym kontekstem zdaje się być nieregulowane rabunkowe wydobycie boksytu przez amerykańskie konsorcja energetyczne. Zagęszczającej się atmosfery na wyspie dotyczy trzecia część książki, dwie ostatnie skupiają się na gwałtownej karierze bezprecedensowo brutalnych gangów <em>yardies</em> w Stanach Zjednoczonych i cieniu, jakim kładą się na doświadczeniu emigracyjnym zwykłych Jamajczyków.</p>
<h2><strong><span style="font-size: 12pt;">Wielkie i drobne podmioty historii</span></strong></h2>
<hr />
<p style="text-align: justify;">Reggae, które &#8211; w formie cytatów, tytułów i śródtytułów rozdziałów oraz paraleli z żywym doświadczeniem bohaterów &#8211;  strukturyzuje powieść, stanowi dla Jamesa ważną i głęboką metaforę dla zbiorowego losu Jamajczyków. Jedną z (niedoszłych) ofiar tytułowych siedmiu zabójstw jest bowiem sam Śpiewak. Dwie pierwsze części książki opowiadają wydarzenia z 2 i 3 grudnia 1972 roku, a więc dzień nieudanego zamachu na Marleya (z przyczyn, których nie chcę zdradzać) oraz jego wigilia. Samego wokalisty nie poznajemy nigdy bezpośrednio, jednak jest on nieustannie obecny w żywym doświadczeniu bohaterów, z perspektywy których poznajemy wydarzenia &#8211; zarówno jako symbol nadziei, zwornik ważnego ruchu społecznego, zagrażający politycznemu konsensusowi <em>troublemaker</em> czy nieznający swojego miejsca dureń. Chronologiczne skupienie znacznej porcji książki wokół zamachu na muzyka stanowi wyraźną deklarację ze strony autora. Wydaje się on diagnozować, że ten kompleks wydarzeń, które zogniskowały się w tym czasie wyznaczył punkt, z którego Jamajka nie mogła już wrócić. Wiązany z globalnym &#8220;momentem&#8221; reggae ruch na rzecz nadziei i społecznej zgody, którego (pytanie, na ile świadomie) twarzą stał się Marley, obiecujący nadejście prawdziwie lepszych, zdrowszych czasów został przekreślony przez geopolitykę i cynizm. Wbrew obietnicom Marleya i Wailersów z piosenki<em> Small Axe</em>, małe siekiery (do których porównywał rastafariańską rewolucję świadomości) nie zdołały podciąć wielkiego drzewa kolonialnej opresji.</p>
<p style="text-align: justify;">Obok Pierce&#8217;a (jednego z nielicznych białych w tej puli) obserwujemy wydarzenia z perspektywy wielu postaci, których miejsce na drabinie społecznej różni się diametralnie, wszystkim z nich jednak przypada w udziale doświadczenie wyobcowania czy zamknięcia. Bam-Bam to sierota, a następnie dziecko-żołnierz jednego z gangów, którego całe doświadczenie życiowe ukształtowane i wyzyskana przez kryminalną wojnę domową. Papa-Lo i Josie Wales są jednymi z głównych dowódców w tym tego konfliktu przy czym pierwszy reprezentuje tradycjonalistyczne, patronackie podejście do zarządzania gangiem (traktując je jako brutalne, ale skuteczne narzędzie do poprawy warunków życiowych swoich podopiecznych), drugi zaś traktuje stan wojny jako cel sam w sobie &#8211; <em>sine qua non</em> władzy, której organicznie pożąda. Peter Nasser to skorumpowany polityk wywodzący się z licznej na wyspie syryjskiej diaspory. Postaci <em>point-of-view</em> można by wymieniać jeszcze długo, jednak wyróżnić należy przede wszystkim jedną z nich. Nina Burghess to bohaterka najważniejsza z perspektywy humanitarnego <em>credo</em> <em>Krótkiej historii siedmiu zabójstw</em>. W biografii tej &#8211; zawsze wbrew sobie stojącej niekomfortowo blisko krwawego centrum wydarzeń &#8211; młodej kobiety, występującej w późniejszych częściach książki pod zmieniającymi się aliasami, ogniskuje się doświadczenie całego pokolenia niewinnych ofiar jamajskiego jądra ciemności. Egzystencjalna trwoga, która zmusza ją do opuszczenia wyspy towarzyszy jej przez całe emigracyjne życie, a jej nieodłącznymi towarzyszami są alienacja i wyobcowanie, niejako, z samej siebie. Nina/Kim/Dorcas/Millicent staje się chcąc nie chcąc personifikacją skomplikowanej jamajskiej tożsamości.</p>
<h2><span style="font-size: 12pt;"><strong>Granice języka, granice świata i granice tłumaczenia</strong></span></h2>
<hr />
<p style="text-align: justify;">W tym miejscu warto kilka słów poświęcić kwestii języka powieści i jego odbicia w tłumaczeniu. Jamesowi udało się na tym polu dokonać rzeczy bardzo trudnej, bowiem każda z postaci (w tym każda z &#8220;twarzy&#8221; Niny, osobno) przemawia całkowicie &#8220;swoim&#8221; głosem. Trudno wręcz opisać, jaką plastyczność udało się autorowi z rozmaitych idiomów (zmieniającego się w zależności od czasu, miejsca, temperamentu postaci!) jamajskiego dialektu <em>patois</em>&#8211; stosunek do którego stanowi zresztą ważny element charakterystyki postaci. Najbardziej misternym przykładem tego kreacyjno-psychologicznego wykorzystania języka pokazują fragmenty narracji prowadzone z perspektywy Josiego Walesa &#8211; z jednej strony za sprawą surowego wychowania wrogo nastawionego do &#8220;wieśniackiego&#8221;, &#8220;prymitywnego&#8221; języka, charakterystycznego zwłaszcza dla słabo wykształconych lub w ogóle wykształconych mieszkańców biednych dzielnic, z drugiej niepotrafiącego myśleć w innych niż narzucane przez niego strukturach gramatycznych. Nie wydaje mi się, żebym poza <em>Krótką historią siedmiu zabójstw</em> miał przyjemność obcowania z postacią, po której widać, że wstydzi się tego, jakim językiem posługuje się jego umysł. Z wyzwaniem tym Robert Sudół, tłumacz powieści, poradził sobie&#8230; na tyle, na ile nasz język pozwala. Jego pomysł, by pulsujący, frenetyczny nieraz rytm leksyki <em>patois</em> oddać za pomocą &#8220;zepsutej&#8221; polszczyzny może wydawać się kontrowersyjny (zwłaszcza w rozdziałach opowiadanych z perspektywy Bam-Bama), ale dotychczas nikt nie wymyślił doń uniwersalnego klucza (tłumacze dialogów do kultowych jamajskich filmów z epoki, <em>Rockers</em> i <em>The Harder They Come</em>, próbowali różnych kombinacji gwar, archaizmów i idiolektów więziennych, z równie dziwacznym skutkiem). Mimo okazjonalnych zgrzytów na poziomie języka powieść Jamesa poznać zdecydowanie warto. To wielka rzecz.</p>
<p>Marlon James, <a href="https://bookiestra.pl/produkt/krotka-historia-siedmiu-zabojstw/"><em>Krótka historia siedmiu zabójstw</em></a>, Literackie</p>
<p>Robert</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Autor recenzji rekomenduje:</p>
<p><span><a href="https://bookiestra.pl/produkt/diabel-urubu/">Marlon James &#8211; Diabeł Urubu</a><br />
<a href="https://bookiestra.pl/produkt/zapiski-syna-tego-kraju/">James Baldwin &#8211; Zapiski syna tego kraju</a><br />
<a href="https://bookiestra.pl/produkt/wszyscy-wiedza-o-zabojstwach-czarnych-w-ameryce/">Jill Leovy &#8211; Wszyscy wiedzą o zabójstwach czarnych w Ameryce</a><br />
</span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://bookiestra.pl/izolacja-w-kulturze-male-siekiery-wobec-wielkich-drzew/">Izolacja w kulturze (2): Małe siekiery wobec wielkich drzew</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://bookiestra.pl">Księgarnia Katowice i Wrocław</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Izolacja w kulturze (1): O pragmatycznym korzystaniu z kryzysów przez państwo</title>
		<link>https://bookiestra.pl/izolacja-w-kulturze-o-pragmatycznym-korzystaniu-z-kryzysow-przez-panstwo/</link>
		
		<dc:creator><![CDATA[extrafort]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 08 Apr 2020 15:30:43 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://jmstar.webd.pl/bookiestra2/?p=2289</guid>

					<description><![CDATA[<p>Czasy mamy takie, że trudno wykrzesać z siebie bardziej optymistyczne myśli, ale skoro już znaleźliśmy się &#8211; jako społeczeństwo &#8211; w kryzysie, nierozważnie byłoby go zupełnie zmarnować. A że jesteśmy księgarzami, więc recepty mamy księgarskie, postanowiliśmy zaproponować Państwu subiektywny przegląd &#8230; <span class="Wiecej"><a href="https://bookiestra.pl/izolacja-w-kulturze-o-pragmatycznym-korzystaniu-z-kryzysow-przez-panstwo/">Czytaj więcej <span class="meta-nav">&#8594;</span></a></span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://bookiestra.pl/izolacja-w-kulturze-o-pragmatycznym-korzystaniu-z-kryzysow-przez-panstwo/">Izolacja w kulturze (1): O pragmatycznym korzystaniu z kryzysów przez państwo</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://bookiestra.pl">Księgarnia Katowice i Wrocław</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Czasy mamy takie, że trudno wykrzesać z siebie bardziej optymistyczne myśli, ale skoro już znaleźliśmy się &#8211; jako społeczeństwo &#8211; w kryzysie, nierozważnie byłoby go zupełnie zmarnować. A że jesteśmy księgarzami, więc recepty mamy księgarskie, postanowiliśmy zaproponować Państwu subiektywny przegląd literatury i muzyki, które mogą nam ułatwić nawigację po (miejmy nadzieję &#8211; chwilowo) groźnym, mało zrozumiałym świecie, w jakim niedawno się obudziliśmy</strong></p>
<h2><span style="font-size: 12pt;">Izolacja w kulturze, czyli dlaczego akurat Hunowie?</span></h2>
<hr />
<p style="text-align: justify;">W ciągu najbliższych tygodni na naszej stronie oraz towarzyszących jej kanałach w mediach społecznościowych będą pojawiały się krótkie omówienia czy też recenzje pozycji, które znajdują się w naszej ofercie. Nazwaliśmy ten cykl Izolacja w kulturze, co spróbujemy potraktować najszerzej, jak to tylko możliwe. Pierwszą propozycją, którą postanowiliśmy w jego ramach Państwu przybliżyć, są <a href="https://bookiestra.pl/produkt/hunowie/"><em>Hunowie</em> E.A. Thompsona</a>. Wybór monografii poświęconej inwazji stepowych koczowników ze stepów Azji przez tereny dzisiejszej Ukrainy i Węgier na rzymskie państwo-świat na przełomie IV i V może wydawać się egzotyczny, ale wbrew pozorom jest to książka dotycząca problemów brzmiących niepokojąco znajomo &#8211; dezintegracji ustabilizowanych norm politycznych, masowych, dyktowanych koniecznością egzystencjalną ruchów ludności, świata funkcjonującego w warunkach permanentnego kryzysu, ale też dewaluacji słowa i rozdrobnienia prawdy w cytacie, fragmencie i zapożyczeniu. O czym za chwilę.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak mało która pozycja włączona do słynnej serii CERAM (Rodowody Cywilizacji), <em>Hunowie</em> stanowią przy tym lekturę nie tylko &#8211; czego należało się spodziewać &#8211; bogatą faktograficznie, ale przede wszystkim nieoczekiwanie przyjemną. Dynamika między poznawczą, a, z braku lepszego słowa, &#8220;rozrywkową&#8221; stroną tej (nadzwyczaj przecież poważnej w zamiarach) monografii jest przy tym, dzięki lekkiemu, ironicznemu stylowi autora, całkowicie płynna.</p>
<h2><span style="font-size: 12pt;">Historia narracyjna milczącego ludu</span></h2>
<hr />
<p style="text-align: justify;">Thompson od samego początku uczula czytelnika, że nasza wiedza o świecie, w którym owiana złą sławą konfederacja nomadów mogła dojść do tak olbrzymiego globalnego znaczenia, uzależniona jest od dwóch rodzajów źródeł, co do których należy zachować daleko idącą powściągliwość interpretacyjną. Pierwszą, pewniejszą poznawczo ich grupę stanowię odkrycia archeologiczne, które ze względu na koczowniczy charakter społeczności i względnie prymitywny, nietrwały charakter przedmiotów, którymi się posługiwała, są znacznie bardziej efemeryczne i trudno dostępne niż w przypadku grup osiadłych. Autor <em>Hunów</em> starał się odwoływać do najbardziej aktualnego stanu wiedzy archeologicznej, której zakres od premiery pierwszego wydania książki uległ znacznemu rozszerzeniu. Ambitny plan przygotowania gruntownie poprawionego i zaktualizowanego w odniesieniu do przyrastającego korpusu literatury wydania rozszerzonego przerwała jednak śmierć autora. Z nowych odkryć oraz stosunku Thompsona do niektórych wniosków innych wybitnych specjalistów ze swojego pola zdaje na szczęście sprawę w znakomitym posłowiu redaktor tomu, Peter Heather</p>
<p style="text-align: justify;">Drugą, kluczową dla prób stworzenia czegoś w rodzaju historii narracyjnej Hunów kategorią źródeł są współczesne im, oraz nieco późniejsze, pisemne relacje historyczne i dziejopisarskie powstałe w świecie greko-rzymskim. Antropologiczna perspektywa, z której Thompson przystępuje do nakreślenia (z konieczności wybrakowanego, przygodnego, fragmentarycznego) obrazu zderzenia kulturowego społeczności stepowej z całkowicie nieprzygotowanym do tego, próchniejącym światem późnego cesarstwa, siłą rzeczy skazuje autora na sięgnięcie właśnie do świadectw pisemnych. Te zaś oczywiście, jako pochodzące tylko od jednej ze stron zderzenia kultur (do tego uznającej się za jego ofiarę), ukazują perspektywę skrajnie nieobiektywną. Mało tego &#8211; większość z nich, zwłaszcza gdy zestawić je z wyrafinowaną historiografią rzymską z pierwszych dwóch stuleci istnienia imperium (zwłaszcza z zachowanymi partiami dzieł Tacyta czy Kasjusza Diona) stanowi wątłą podstawę faktograficzną dla współczesnego historyka.</p>
<h2 style="text-align: justify;"><span style="font-size: 12pt;">Postprawda, półprawda i prawda społeczna</span></h2>
<hr />
<p style="text-align: justify;">To właśnie w krytyce źródeł najwyraźniej ujawnia się uderzająca lekkość (przechodząca w uszczypliwość) stylu Thompsona. Próbując wydobyć skrawki wiarygodnych informacji spod licznych nawarstwień &#8220;szumu&#8221; złożonego z literackich konwencji, nagminnej maniery zapożyczania całych fraz lub klisz myślowych od pisarzy wcześniejszych (wyrobiona literacko elita, do której kierowali swoje dzieła zwłaszcza pisarze bizantyjscy, potrafiła docenić zgrabną anegdotkę podkradzioną Herodotowi czy Tukidydesowi), autor obnaża stronniczość, wąskie horyzonty lub zwyczajne bajkopisarstwo przenikające kiepską w większości literaturę historyczną późnego cesarstwa. <em>O pochodzeniu i czynach Gotów</em> Jordanesa nazywa wprost &#8220;sagą&#8221;, a więc dziełem literackim realizowanym nie tyle w celach kronikarskich, co &#8220;ku pokrzepieniu serc&#8221;. Historyk opłakuje przy tym bezpowrotną utratę dzieł potencjalnie bardziej wartościowych, np. pełnej relacji z poselstwa Pryskusa, który zdaniem Thompsona górował nad większością autorów późniejszych nie tylko rzetelniejszym podejściem do faktów, ale przede wszystkim możliwością obserwowania obyczajów Hunów oraz ich legendarnego wodza Attyli, na własne oczy.</p>
<p style="text-align: justify;">Polemiczna swada autora nie wyczerpuje się jednak w &#8220;krzyczeniu&#8221; na własne źródła i jubilerskiej obróbce podawanych przez nich informacji (choć trzeba przyznać, że na tym polu zbliża się do niezrównanego mistrza tej formy, Edwarda Gibbona, którego bombastyczne pretensje do postępującej degeneracji rzymskiego pisarstwa składają się na najzabawniejszą sekcję przypisów jaką zna literatura historyczna). Analiza Thompsona jest najbardziej wartościowa w miejscach, w których dekonstruuje społeczno-ekonomiczną podstawę wielu typowych opinii na temat Hunów i ich relacji ze światem rzymskim, jakie pojawiają się w źródłach. To jednak nie wszystko. Historyk nie poprzestaje na wskazaniu związku między usytuowaniem klasowym autorów greko-rzymskich a ich poglądami politycznymi, ale proponuje też niemal wywrotową interpretację roli Hunów jako zwornika systemów politycznych obu państw rzymskich. W przypadku cesarstwa zachodniego, sugeruje Thompson, podnajmowane przez oligarchów ziemskich w Galii armie plemienne Hunów miały służyć podtrzymaniu stosunków własności i układu sił społecznych, na przykład poprzez obronę ich dóbr przed zrewoltowanym chłopstwem. Na wschodzie z kolei stosowana przez Teodozjusz II polityka ustępstw wobec Hunów i zakładanie enklaw, w których mogli swobodnie handlować, pośrednio posłużyły wzmocnieniu warstwy kupieckiej (zamożniejszej dzięki rentownej wymianie z koczownikami), u której władca szukał wsparcia przeciw wpływom ziemiaństwa. W obu przypadkach postawy wobec Hunów stanowiły odbicie świadomej polityki panów rzymskiego świata, którzy swoją władzę na poparciu tych warstw, które najbardziej korzystały na kontaktach z nowymi barbarzyńcami.</p>
<p style="text-align: justify;">Jest więc w tej niewielkiej książeczce znacznie więcej, niż sugerowałby wąski, specjalistyczny temat &#8211; kawał dobrej, antropologicznie zorientowanej historii, najwyższej próby krytyka źródeł okraszona inteligentnym humorem oraz nadspodziewanie nowoczesna analiza dynamiki stosunków władzy. Da się trafić gorzej.</p>
<p>E.A. Thompson, <a href="https://bookiestra.pl/produkt/hunowie/"><em>Hunowie</em></a>, PIW</p>
<p>Robert</p>
<p>Autor recenzji rekomenduje:</p>
<p><span><a href="https://bookiestra.pl/produkt/upadek-cesarstwa-rzymskiego/">Edward Gibbon &#8211; Upadek Cesarstwa Rzymskiego</a><br />
<a href="https://bookiestra.pl/produkt/historia-armii-rzymskiej/">Patricia Southern &#8211; Historia Armii Rzymskiej</a><br />
<a href="https://bookiestra.pl/produkt/pax-romana/">Adrian Goldsworthy &#8211; Pax Romana</a><br />
</span></p>
<p>Artykuł <a rel="nofollow" href="https://bookiestra.pl/izolacja-w-kulturze-o-pragmatycznym-korzystaniu-z-kryzysow-przez-panstwo/">Izolacja w kulturze (1): O pragmatycznym korzystaniu z kryzysów przez państwo</a> pochodzi z serwisu <a rel="nofollow" href="https://bookiestra.pl">Księgarnia Katowice i Wrocław</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
